W GENETYCZNYM POSZUKIWANIU RELIGII






Posługiwanie się potrzebami biologicznymi w stosunku do zjawisk społecznych posiada długą tradycję w myśli ludzkiej. Przemiany w naukach biologicznych, które dokonała się w latach 40 XX wieku, w wyniku syntezy darwinowskiej teorii ewolucji z genetyką populacyjną , dostarczyły zabiegom tego typu nowego naukowego uzasadnienia. Ewolucje zaczęto zapisywać w kategoriach dziedziczenia. Geny stanowią podstawowe jednostki informacji przeszłości oraz nabytych cech. Organizmy, tak jak populacje czy gatunki, stały się „elementami przetrwania” genów skonstruowanymi przez nie same. Aby zrozumieć właściwości genów, wprowadzono pojęcie „replikatora”. Replikator staje się jednostką zdolną do wytwarzać swojej kopi. Wówczas następuje i posiada zastosowanie ewolucja darwinowska. Geny nie są jedynymi replikatorami w przyrodzie, nauka XX wieku wprowadziła pojęcie memu jako „pojęcie jednostki przekazu kulturowego, inaczej mówiąc jednostki naśladownictwa”. Mem jako replikator posiada wiele właściwości upodabniających go do genu: jest względnie niepodzielny, i nie jest łatwo określić jego granice przy tym posiada cechy „snobizmu”, jak i gen: „Jeśli mem ma zawładnąć uwagą ludzkiego umysłu, musi to uzupełnić kosztem «konkurencyjnych» memów” W całokształcie badań jedni badacze kładli nacisk na analogię między memami a patogenami, inni posługiwali się pojęciowymi narzędziami genetyki populacyjnej. Obie grupy naukowców zbliżały się do siebie w momencie, gdy tematem ich rozważań stawała się religia, samolubny kompleks memów działający jako typowy „wirus umysłu”.




W POSZUKIWANIU GENETYKI RELIGII


Na przykładzie stosunku do religii uwidacznia się pasywność skierowana przeciwko nauce , a szczególnie dziedzinie z której wywodzi się socjobiologia.


Jak racjonalnie pogodzić istnienie tak kosztownego zjawiska z neodarwinizmem, który zakłada, że to, co kosztowne, ale nieprzynoszące korzyści, powinno być wyeliminowane przez dobór?


czemu służy religia? W trzecim Tysiącleciu znamy odpowiedź na to pytanie : religia służy wyłącznie sobie samej !


Zdaniem Blackmore, religie mogą na przykład wiązać swoje memy z memem

altruizmu, co ułatwia ich transmisję. Z obserwacji psychologów wynika, że gdy jesteśmy życzliwie nastawieni do kogoś, kto nam pomaga, to chętniej go słuchamy, gdy mówi o swoich przekonaniach i racjach. Innym trickiem stosowanym przez religię jest strategia mimikry, przedstawianie swych idei w towarzystwie idei słusznych i prawdziwych. Systemy religijne doprowadziły w konsekwencji do sytuacji gdzie mogą same orzekać o sobie, iż są prawdą, stając się tym samym kryterium oceny prawdziwości innych idei i założeń. Z punktu widzenia nauki, w tym przypadku socjologii , memetyka stanowi skrajnie idealistyczną i niebezpieczną koncepcję kultury, sprzeczną z tradycyjną socjologią wiedzy, która wyszła od określenia relacji między ideami, a ludzkimi interesami.

W tym wypadku staje się skrajnym indywidualizm metodologiczny memetyków, czemu towarzyszą liczne uproszczenia wynikające z nieznajomości rezultatów, do jakich dochodziło przez stulecia nauk społecznych i humanistycznych.



1. Gen jako informacja. Oddzielony od innych właściwości, np. chemicznych oraz od innych elementów dziedziczonych, jak np. wspomniana niezależnie dziedziczona po matce złożona konstrukcja komórkowa.

2. Geny nie są jedynymi elementami dziedzicznymi. Wyróżnia się pięć rodzajów systemów dziedziczenia informacji:

- genetyczny,

- systemy epigenetyczne,

- dziedzictwo rozwojowe na poziomie organizmu,

- behawioralny,

- symboliczny systemy dziedziczenia, tzw. konstrukcja niszy.

3. Geny nie działają niezależnie od siebie. Większość istotnych ewolucyjnie cech uwarunkowana

jest przez wiele różnych genów, a znaczna część genów współokreśla jednocześnie wiele różnych cech.

4. genetyka dowodzi, że informacja nie jest zawarta w genach, jest ona dopiero

konstruowana w procesie interakcji między genami, a ich środowiskiem.

5. Rolą jednostki dziedziczenia jest rola, jaką odgrywa w doborze naturalnym.


MEMY A SPOŁECZEŃSTWO

Pojęcie memu jest w sposób nieuprawniony rozszerzane i przekazywaną w społeczeństwie. Okazuje się , że kultura nie jest własnością jednostek, ale społeczności. Proces socjalizacji nie zachodzi jak to się wcześniej wydawało „z mózgu do mózgu”, ale powierzany jest szeregowi instytucji społecznych. W dzisiejszym – wysoce złożonym – społeczeństwie przemysłowym dziedziczenie informacji kulturowej dokonuje się w ramach rodziny, uniwersytetów itd. Transmisja


zachodzi więc od grupy do jednostek i nie tyle „programuje” poddanych jej ludzi, ile dostarcza im zasobów do radzenia sobie w otoczeniu. Kultura nie składa się z jednostek informacji – sens

każdego pojęcia wynika z powiązania z innymi pojęciami dostępnymi w danej kulturze. W trakcie dziedziczenia społecznego przekazuje się nie oderwane idee hierarchicznie powiązane we względnie niezależne systemy kulturowe. Na to, co dziedziczone w kulturze, składa się nie tylko informacja. Tak jak informacja staje się zdolnym do odczytania genem, gdy zostanie zapisana w postaci nici DNA o określonych właściwościach chemicznych, tak informacja staje się częścią kultury, tylko jeśli zwiąże się z wartością. Sprowadzenie kultury wyłącznie do informacji uniemożliwia rozwiązanie dylematu, który w odniesieniu do kognfitywnych nauk o religii.


Jak odróżnić wyobrażenie ?


Z socjoogicznego punktu widzenia należałoby więc zdefiniować go jako wyposażoną w odniesienie do wartości ideę stanowiącą składnik (pod)systemu kulturowego przekazywanego w trakcie socjalizacji. Ochrona takich względnie optymalnych pul genowych jest racją, dla której świat życia podzielił się na gatunki, czyli „grupy naturalnych krzyżujących się populacji rozrodczo izolowane od innych populacji”. Dokładnie ta sama sytuacja zdarzyła się w przypadku religii. To ona powinna być punktem wyjścia. Idee religijne nie przepływają swobodnie między ludźmi, ale tworzą względnie spójne systemy wierzeń religijnych. Z tego punktu widzenia punktem wyjścia do analizy konkretnej religii powinno być pojęcie gatunku. W odróżnieniu od gatunków, religie chronione i podtrzymywane są nie tyle przez mechanizmy populacyjne, lecz przez konkretne organizacje religijne. Wspomnianymi czynnikami we wspomnianych działaniach są instytucje społeczne wyspecjalizowane w podtrzymywaniu danego systemu kulturowego, jak w naszym wypadku organizacje eklezjastyczne. Zwykle utrzymywane przez społeczności wiernych (działające jako wspólnoty religijnej stanowiącej jednocześnie niszę danej organizacji), którzy sami są religijnie niewykwalikowani – pozostają nosicielami ograniczonego zakresu idei religijnych. Podział na organizację i wspólnotę stanowi moment, w którym izomora religia/gatunek ulega załamaniu, by ustąpić miejsca innej: religia/organizm. Te dwojakie – organiczno - gatunkowe – właściwości religii winny być uwzględnione w określeniu faktycznej roli idei religijnych. Chcąc zarysować ukontentowany przez odniesienie do organizacji eklezjastycznej obraz religii można określić sposobem jakim określone grupy ludzi rozpoznają i odnoszą się do obiektów, które uznają za składniki nadprzyrodzonego środowiska swojego życia.


Idee religijne, wliczając w to wzorce obrzędów czy przepisy rytualne, stają się podstawowym środkiem służącym do odnoszenia się do środowiska nadprzyrodzonego oraz warunkującym posługiwanie się pozostałymi środkami. Idee te powiązane są we względnie spójny system. Podstawowym źródłem idei religijnych jest mityczna warstwa tradycji. Są to przekazywane w ramach danej tradycji relacje z wydarzeń czy doświadczeń uznawanych za kontakt z rzeczywistością nadprzyrodzoną, niezależnie od tego, czy to będzie wydarzenie historyczne interpretowane np. jako nadprzyrodzona interwencja. Doświadczenia takie (niezależnie od ich genezy) stanowią podstawowe źródło informacji grupy ludzi na temat ich środowiska nadprzyrodzonego. Mity gromadzone w ramach danej tradycji są jednak niejednoznaczne (często bowiem wyrażane są językiem symbolicznym) oraz zwykle wzajemnie, a czasem i wewnętrznie niekoherentne. Są jednak otaczane niezwykłym szacunkiem jako podstawowy zasób religii, ale jako środek działań religijnych są tym samym bezpośrednio praktycznie nieużyteczne. Mity muszą więc zostać poddane interpretacji i dopiero te interpretacje tworzą z czasem względnie skumulowany system całości. Jego zaczątkiem jest zwykle kilka wzajemnie się uzasadniających, zakładających i wyjaśniających pojęć. Warstwa mityczna może być zinterpretowana na wiele różnych sposobów, stąd interpretacje te podlegają następnej selekcji. Zwykle pewne warianty jednej idei lepiej komponują się z określonymi wariantami innej. Idea Boga jako dobrotliwego i przebaczającego ojca dobrze harmonizuje z ideą Chrystusa jako drogi (np. w teologii Jana Apostoła ), podczas gdy Bóg surowy i sprawiedliwy lepiej harmonizuje z ideą Jezusa jako wstawiającego się za grzesznikami czy nawet składającego siebie w ofierze zastępczej za nich (w teologii Pawła).


W tej perspektywie widzimy, że homologiczną funkcję genów pełnią nie wszelkie idee religijne, ale przede wszystkim składające się na warstwę mityczną oraz podstawowej struktury ideowej (warstwy fundamentalne). To te warstwy podlegają przede wszystkim transmisji z pokolenia na pokolenie w możliwie niezmieniony sposób i one są najważniejszym zasobem religii. Podlegają również ochronie i replikacji w ramach socjalizacji religijnej. Ale jak geny nie są jedynym systemem dziedziczenia, tak w religii dziedziczy się nie tylko warstwy fundamentalne. Narastający z biegiem czasu dorobek kolejnych pokoleń interpretatorów również stanowi cenny zasób i źródło narzędzi aktualnych interpretacji teologicznych.



PODSUMOWANIE


Genetyka- Socjologia i Religie. Nauka, a wiara. Prawda i tradycje zawarte o opisywanych mitach. Jak poukładać całość zawartych informacji w szuflady współczesnego świata? Przyjęcie takiej perspektywy nie oznacza wyłącznie przetłumaczenia powszechnie uznawanych tez socjologii religii na język genetyki. Naturalnie, omawiane mechanizmy nie stanowią do końca darwinowskiej teorii ewolucji religii, lecz wyodrębniają jej składnik. Umożliwiają postawienie fundamentalnego pytania:


czy religie podlegają procesowi homologicznemu z doborem naturalnym?


Teoria taka wymaga wskazania głównych sił selekcyjnych (w całokształcie są nimi interesy

ekonomiczne, polityczne i prokreacyjne oraz konfiguracje potrzeb religijnych). Tematy te znacznie wykraczają poza ramy niniejszego artykułu. Podejście inspirowane darwinowską teorią ewolucji umożliwia przezwyciężenie trzech głównych słabości, jakimi charakteryzowały dotychczasowe teorie ewolucji religii. Ich przedmiotem była bowiem „religia jako taka”, nie zaś konkretne empiryczne religie. Stawiały sobie one w rezultacie za zadanie określenie abstrakcyjnych faz rozwoju, przez które ta „religia jako taka” miałaby przechodzić. Podejście takie było w konsekwencji fałszywe, jeśli chodzi o zdolność inspirowania badań empirycznych, co zadecydowało o tym, że ewolucjonizm w socjologii religii uległ zmarginalizowaniu.


W GENETYCZNYM POSZUKIWANIU RELIGII

Opracowanie Janusz Piotr Kowalkowski - na podstawie dzieł naukowych:Atran S., Aunger R.,Blackmore S.,Bloch M.,Aunger R., Bourdieu P., Passeron J.,Brodie R., Cavalli-Sforza L.L., Dawkins R.,Distin K. ,Ehrman B.D. ,Fracchia J., Lewontin R.C. ,Gilbert S.F., Sarkar, S., Godfrey-Smith P.,Golka M., Goodnight C.J., Griffiths P.E., Jablonka E., Kaczmarek K.M.,


Kuhn T.S.,Kuper A.,Lynch A.,Maynard Smith J., Mayr E. ,Nakamura H.,Oyama S., Richerson P.J., ,Boyd R.,Aunger R.,Runciman W.G.,Sober E.,Spencer H.,Sterelny K.,Vermes G.,

Weber M.











Utworzono za pomocą Mozello – to najłatwiejszy sposób tworzenia witryn internetowych.

 .